W roku 2012 pod choinkę dostałam aparat…

Wielki, ciężki, wzbudzający we mnie ogromny szacunek i bardzo skomplikowany sprzęt. Ilość przycisków, wyświetlane cyferki i literki przerażały mnie, ale wiedziałam jedno – chcę fotografować!

Widziałam na ulicy pięknych ludzi, fascynujące sytuacje, rzeczy, układające się w piękne grafiki. Zapisałam się na podstawowy kurs fotografii, żeby okiełznać moją lustrzankę i wyszłam na ulicę.

Musiałam zwalczyć nieśmiałość, by z odległości paru metrów robić ludziom zdjęcia. Musiałam nabrać refleksu, żeby szybko reagować i naciskać na migawkę, ponieważ sytuacja, która była dla mnie ciekawa, trwała ułamki sekund. Musiałam nabrać pokory, ponieważ obraz w mojej głowie nie zawsze wyglądał tak samo jak w obiektywie.

Projektuję również strony WWW i prowadzę stronę z przepisami kulinarnymi.

Ciągle się uczę i doskonalę, próbuję łamać zasady, eksperymentuję i nie zamierzam przestać.